Moja przygoda z olejkiem kokosowym nie zaczęła się chyba najlepiej... Wczoraj położyłam na włosy olejek kokosowy, pięknie pachnie i łatwo się nakłada. Po jakiś 3h umyłam włosy babydream i nałożyłam troszkę odżywki bez spłukiwania Hegrona i z niecierpliwością czekałam na efekty. A z racji tej że było dosyć późno poczekałam aż trochę podeschną te włosy (już wtedy miałam pewnie obawy) i poszłam spać. Rano spojrzałam w lustro i myślałam, że padnę. Włosy były strasznie tłuste, sztywne i sterczały w każdą stronę, a na domiar złego piesek już nie mógł doczekać się spaceru.... No w końcu piątek 13-tego:P Tak więc ubrałam się, kaptur na głowę i spacer nad jeziorem gdzie miałam nadzieję nikogo nie spotkać (tu szczęście mi dopisało i ani żywego ducha:D). A po powrocie, ledwo się rozebrałam, głowę wsadziłam pod kran i umyłam - dla pewności - dwa razy włosy i następnie odżywka Hegrona. Teraz mogę stwierdzić konkretniejsze efekty (chociaż to pierwsze olejowanie), ale mam wrażenie, że włosy są bardziej miękkie oraz błyszczące, teraz tylko muszę poczekać na dłuższe efekty.
Może za duzo go nałożyłas :D jak żyjesz głowę to sprawdzaj czy po umyciu nie czujesz efektu wciąż tłustych włosów. W takim wypadku umyj głowę jeszcze raz :D
OdpowiedzUsuńJak nakładałam olejek to cały czas miałam wrażenie że jest go za mało, ale nie chciałam przedobrzyć więc więcej nie dawałam. Następnym razem na pewno dokładniej będę myć włosy;)
Usuń