Ależ mnie tu dawno nie było.... Ale wcale nie zaprzestałam szczególnie dbać o moje kudłaczki, co to to nie. Po prostu praca i brak weny piśmienniczej:P
Z racji tego, że moje włosy są kręcone używam bardzo lekkich szamponów: głównie w użyciu są na zmianę szampon babydream oraz płyn Facelle, od czasu do czasu szampon Isany do kręconych włosów oraz raz na jakiś miesiąc szampon pokrzywowy z Farmony.
Zawsze też używam odżywki do spłukiwania; zazwyczaj jest to odżywka Isany do kręconych albo AiK Garniera, sprawdzają się bardzo dobrze, może za jakiś czas poszukam jeszcze czegoś. Ostatnio w końcu udało mi się trafić na balsam do włosów Mrs. Pottter's , ale nie mam jeszcze wyrobionego zdania.
Czasami używam jeszcze odżywki w sprayu Farmony przy ugniataniu i żelu do włosów Joanny.
Co do masek i olei to muszę się przyznać, że trochę to zaniedbalam. Ostatnio strasznie mi się nie układały włosy, albo się puszyły albo były oklapniete albo się prostowały. I chyba (tak stwierdziłam) ze jest to wina niedowilżenia :P Użyłam oleju z orzecha włoskiego i zaczęły się prawie od razu lepiej kręcić i układać, dlatego wiem, że nie powinnam robić zbyt długich przerw w olejowniu:) A czasami używam również maski Kallosa albo Alterry, ale szczerze mówiąc chyba ostatni raz w sierpniu. Oj muszę się poprawić!! ;)
Taki mój mały włosowy rachunek sumienia;P
poniedziałek, 5 października 2015
niedziela, 31 maja 2015
Sobota dla włosów
Zazwyczaj na blogach króluje niedziela dla włosów, ja natomiast zdecydowanie mam więcej czasu w sobotę. Tak więc wczoraj poczyniłam następujące kroki:
- nałożyłam olejek kokosowy na ok. 1 h
- następnie dodałam maskę kallos argan na pół godziny
- umyłam włosy płynem facelle
- na chwile nałożyłam odżywkę Pur Locken z Rossmanna
- następnie ugniatanie
- koszulkowanie
- i na końcu trochę mleczka Mariona
Włosy wyschły naturalnie natomiast po nocy i wcierce z wody brzozowej wyglądają tak:
Kręcą się dosyć ładnie i są miękkie (co ostatnio bywało różnie bo przez nową pracę nie mam czasu w tygodniu na maski i oleje).
Walczę ostatnio też z przyklapem, może macie jakieś sprawdzone metody oprócz wcierek??
środa, 29 kwietnia 2015
Woda brzozowa...
Jestem już po ośmiu tygodniach świadomej pielęgnacji, a wydaje mi się, że dopiero co zaczęłam (tak, tak, wiem, że to dopiero początek). W tym poście najbardziej chcę pokazać wpływ wody brzozowej (tej z Rossmana) na moje włosy. Wodę wcieram od dwóch tygodni codziennie wieczorem na suche włosy. Po wymasowaniu skalpu włosy są cudownie uniesione u nasady i pełne objętości z czego się najbardziej cieszę. Zauważyłam również, że wolniej się przetłuszczają i na drugi dzień od mycia są okej. A tutaj zdjęcia po wczorajszej wieczornej wcierce:
Zdjęcie jest zrobione jeden dzień po myciu płynem Facelle, odżywka d\s Garnier AiK, wygniecione, jakieś pół godziny chodziłam z koszulką na głowie, a następnie ugniatałam z niewielką ilością odżywki b\s Hegrona.
I tak się zastanawiam, chyba zmienię porę wcierania na rano, bo jak się budzę to już nie ma takiego efektu niestety.
Od dwóch tygodni także łykam Vitaliss Skrzyp (ten z biedronki), ale to jeszcze za wcześnie na jakąś recenzję:) A jeśli chodzi o porost włosów to nic więcej nie stosowałam, więc po mierzeniu dzisiejszym wyszło tylko 1 cm, chociaż mam wrażenie, że urosły więcej (ale może sobie tylko wmawiam:D). I muszę chyba grzywkę podciąć bo mi już sie kiepsko układa, a raczej nie zamierzam się jej pozbywać. Zmniejszyłam częstotliwość nakładania masek jest to przeważnie raz w tygodniu przed myciem, bo po myciu jeśli zastosuję maski to są jakby obciążone, oklapnięte. I chyba mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że moje włosy nie lubią protein, za to uwielbiają emolienty oraz humektanty. Zaniedbałam trochę olejowanie włosów i nad tym muszę głównie popracować.
I tylko tak się zastanawiam, bo odrosty już dosyć widoczne (może niekoniecznie na tych zdjęciach), farbować czy zaprzestać??
czwartek, 16 kwietnia 2015
Nowe produkty
Ostatnio zrobiłam trochę zakupów kosmetycznych (od czasu kiedy interesuję się pielęgnacją włosów to nie mogę się powstrzymać:P). Najbardziej do gustu podeszło mi "Satynowe mleczko do kręconych włosów" Marion. Ładnie podkreśla skręt, nie skleja włosów ani nie obciąża. Dlatego jestem jak najbardziej zadowolona, ciekawe jak poradzi sobie z dłuższymi włosami.
Kolejnym produktem jest odżywka Isana pure locken - do włosów kręconych. Jak na razie użyłam raz, efekt bardziej podkręconych włosów chyba był, ale szybciej mi się przetłuszczyły (nie wiem do końca czy jest to przez tę odżywkę, muszę dłużej przetestować).
Od czasu świadomej pielęgnacji mam wrażenie, że szybciej przetłuszczają się moje włosy, ostatnio przeczytałam na jakimś blogu że pomaga woda brzozowa więc chyba muszę przetestować.
Do usłyszenia:)
Kolejnym produktem jest odżywka Isana pure locken - do włosów kręconych. Jak na razie użyłam raz, efekt bardziej podkręconych włosów chyba był, ale szybciej mi się przetłuszczyły (nie wiem do końca czy jest to przez tę odżywkę, muszę dłużej przetestować).
Od czasu świadomej pielęgnacji mam wrażenie, że szybciej przetłuszczają się moje włosy, ostatnio przeczytałam na jakimś blogu że pomaga woda brzozowa więc chyba muszę przetestować.
Do usłyszenia:)
środa, 1 kwietnia 2015
Po pierwszym miesiącu:)
Po pierwszym miesiącu świadomej pielęgnacji mogę śmiało powiedzieć, że moje włosy zrobiły się zdecydowanie bardziej miękkie, z czego się bardzo cieszę, niestety mam wrażenie, że bardziej mi się przetłuszczają;/ Na pewno polubiłam się z szamponem Babydream i prawie cały czas tylko nim myłam włosy, jedynie dwa razy oczyściłam zwykłym szamponem biedronkowym. Również polubiłam się z odżywką Garnier AiK, niestety jeszcze nie mam swoich ulubionych olejków oraz masek. Na razie używam kokosowego olejku, ale ma raczej neutralne działanie i chyba trochę spusza mi włosy.
Codziennie też piłam dwa razy dziennie herbatkę z pokrzywy. Po dzisiejszym mierzeniu włosa wyszło mi 17cm, czyli ok. 3cm przyrost, ale nie jestem co do tego przekonana bo moje odrosty raczej nie są trzy centymetrowe.
Aby trochę urozmaicić moją najbliższą pielęgnację zakupiłam płyn facelle, jestem ciekawa jaki będzie efekt:) Jeszcze muszę powalczyć trochę z moim puchem oraz poprawą skrętu, może jakieś propozycje?? Jestem otwarta:)
środa, 25 marca 2015
Efekt WOW:)
Jak na razie, przez cały mój ponad trzytygodniowy okres pielęgnacji włosów, nie mogłam powiedzieć, że uzyskałam efekt WOW. Aż do wczoraj:) Może nie jest jeszcze takie WOW, ale na pewno Wow (if you know what I mean:D). W końcu uzyskałam w pewien sposób zdefiniowane loki:)
A tak dzisiaj rano:) Myślałam, że będą bardziej odgniecione po całej nocy, ale nie było źle:)
Tak było wczoraj wieczorem:
A co wczoraj zrobiłam?
Najpierw olejek kokosowy na około godzinę, następnie umyłam włosy babydream i dosłownie na minutkę odżywka garnier goodbay damage. Po umyciu głowa w dół i ugniatanie i wyciskanie wody z włosów;) zawinięcie włosów w koszulkę i po jakiś 20 minutach znowu głowa w dół i ugniatanie, ale z odżywką hegrona b/s na rękach i wydaje mi się, że to właśnie ten ostatni punkt tak zadziałał:)
A już za niecały tydzień będę mierzyć włosy, jestem ciekawa ile urosły po piciu pokrzywy dwa razy na dzień:)
piątek, 13 marca 2015
Olejek kokosowy...
Moja przygoda z olejkiem kokosowym nie zaczęła się chyba najlepiej... Wczoraj położyłam na włosy olejek kokosowy, pięknie pachnie i łatwo się nakłada. Po jakiś 3h umyłam włosy babydream i nałożyłam troszkę odżywki bez spłukiwania Hegrona i z niecierpliwością czekałam na efekty. A z racji tej że było dosyć późno poczekałam aż trochę podeschną te włosy (już wtedy miałam pewnie obawy) i poszłam spać. Rano spojrzałam w lustro i myślałam, że padnę. Włosy były strasznie tłuste, sztywne i sterczały w każdą stronę, a na domiar złego piesek już nie mógł doczekać się spaceru.... No w końcu piątek 13-tego:P Tak więc ubrałam się, kaptur na głowę i spacer nad jeziorem gdzie miałam nadzieję nikogo nie spotkać (tu szczęście mi dopisało i ani żywego ducha:D). A po powrocie, ledwo się rozebrałam, głowę wsadziłam pod kran i umyłam - dla pewności - dwa razy włosy i następnie odżywka Hegrona. Teraz mogę stwierdzić konkretniejsze efekty (chociaż to pierwsze olejowanie), ale mam wrażenie, że włosy są bardziej miękkie oraz błyszczące, teraz tylko muszę poczekać na dłuższe efekty.
środa, 11 marca 2015
Tydzień pierwszy
Ten tydzień obfitował w różne eksperymenty. Może zacznę od szamponu babydream: ładnie myje mi włosy chociaż mam wrażenie, że muszę częściej myć włosy, oraz już po tygodniu zauważyłam wiele babyhair z czego się bardzo cieszę. Natomiast jestem średnio zadowolona z odżywki sayoss bo mam wrażenie że oblepia mi włosy, ale muszę jeszcze dłużej z nim poeksperymentować. Użyłam też raz maseczki biowaxa (saszetka z biedronki:D) i włosy były po tym miękkie, ale nie był to jakiś efekt wow (zdaję sobie sprawę, że na to potrzeba czasu).
Natomiast chyba nie polubiłam się z siemieinem lnianym. Najpierw zrobiłam sobie żel (glutka), ale mam wrażenie że nie zadziałał w ogóle, albo mam za krótkie włosy aby to stwierdzić albo może dałam go za mało? Następnie naolejowałam włosy olejem lnianym i też jakby nie było żadnego efektu. Natomiast wczoraj z reszty żelu zrobiłam płukankę do włosów i znów bez efektu, albo raczej pokusiłabym się o stwierdzenie że mam większe sianko na głowie;) Także na chwilę obecną odpuszczam sobie siemienie, może wrócę do eksperymentowania jak włosy mi podrosną.
No i jeszcze piję herbatkę pokrzywową, jedną lub dwie dziennie, ale co do przyrostu to sprawdzę po miesiącu;P
Kupiłam właśnie olejek kokosowy, mam lekkie obawy bo chodzą opinię, że włosy kręcone jeszcze bardziej napusza, ale również są opinie bardzo pozytywne do kręconych włosów, także zobaczymy...
wtorek, 3 marca 2015
Czas start
Nadszedł czas na poświęcenie trochę czasu moim włosom, na pewno mocno tego potrzebują bo jak do tej pory było to tylko mycie szamponem i farbowanie, nawet odżywka tylko sporadycznie.
Moje włosy są:
A tak prezentują się włosy na dzień dzisiejszy:
Jak widać długość nie jest zachwycająca, zaledwie za ucho i postopniowane, w rzeczywistości nie są takie ciemne:
Wróciłabym do naturalnego koloru, ale niestety jak tylko widzę na odrostach siwe włosy to sięgam po farbę.
Oprócz odpowiedniego mycia włosów mam zamiar olejować włosy, zobaczymy jak to będzie zdawać egzamin.
Edit: długość (po naciągnięciu:P) 14 cm
Moje włosy są:
- kręcone
- suche
- przetłuszczające się przy głowie
- z łupieżem
- za krótkie przez co nie kręcą się tylko sterczą:P
A tak prezentują się włosy na dzień dzisiejszy:
Jak widać długość nie jest zachwycająca, zaledwie za ucho i postopniowane, w rzeczywistości nie są takie ciemne:
Wróciłabym do naturalnego koloru, ale niestety jak tylko widzę na odrostach siwe włosy to sięgam po farbę.
Oprócz odpowiedniego mycia włosów mam zamiar olejować włosy, zobaczymy jak to będzie zdawać egzamin.
Edit: długość (po naciągnięciu:P) 14 cm
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






