poniedziałek, 15 lutego 2016

Siemię lniane

Już od jakiegoś czasu przymierzałam się do picia siemienia lnianego. Ale niestety zawsze zapomniałam po niego iść, a że zazwyczaj zakupy robię w Biedronce to zadanie było tym bardziej utrudnione.

Ale w końcu mam! 

I właśnie przed chwilą jedną łyżkę siemienia lnianego zalałam ciepłą wodą, i na śniadanie wypiję:) Mam tylko nadzieję, że będzie mi smakowało, w razie czego zakupiłam też syrop malinowy co by nadać smaku. Generalnie liczę na szybszy porost włosów, ale inne efekty też mile widziane:) 

Czyli:

  • szybszy porost włosów (najbardziej oczekiwane)
  • wysyp babyhair 
  • twardsze paznokcie (zwłaszcza, że ostatnio używam manicure hybrydowego, za to rosnąć nie muszą szybciej:P)
  • zahamowanie apetytu, a co za tym idzie waga w dół:P
  • zmniejszenie bóli menstruacyjnych również chętnie przyjmę:)
Także gdzieś za cztery tygodnie się pochwalę (albo i nie) jakie efekty przyniesie mi picie tej mikstury. Mam też nadzieję, że będę w tym systematyczna bo z tym u mnie trudno:(


Pozdrawiam:D

1 komentarz:

  1. Ja codziennie rano mieszam z owocami :) kiedyś mogłam pić nawet samego gluta, ale teraz nie ma opcji :D

    OdpowiedzUsuń