środa, 16 marca 2016

Po pierwszym miesiącu... małe podsumowanie

I tak właśnie w poniedziałek minął miesiąc od kiedy piję siemię lniane. Swoją drogą jak ten czas mega szybko leci, mam wrażenie, że dopiero zaczęłam :P
Zatem, od 4 tygodni codziennie rano wypijałam jedną łyżkę siemienia lnianego zalanego dzień wcześniej gorącą wodą. Takiego glutka piłam razem z syropem malinowym, bez soku to jednak mi nie podchodziło.

Natomiast jeśli chodzi o efekty:

  • widzę dosyć dużo baby hair
  • mam wrażenie, że szybciej rosną, ale nijak tego nie zmierzyłam:P
  • okres dostałam już po tygodniu picia więc nie wiem czy mogę dobrze określić wpływ na bóle miesiączkowe, ale wydaje mi się, że dosyć zelżały (zobaczymy w tym tygdoniu)
  • i mam chyba mniejszy apetyt na przegryzki typu słodkie lub słone, więc to raczej dobrze
  • nie zauważyłam jak narazie wpływu na paznokcie
Z efektów jestem zadowolona, do picia specyfiku się przyzwyczaiłam. Mam zamiar kontynuować przyswajanie siemienia, natmiast zwiększyłam dawkę do 1,5 łyżki:) 


Pozdrawiam :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz